"CYKLO GDYNIA 2015 - 125 kilometrów w deszczyku i jak na ten miesiąc w mrozie. Impreza i organizacja na 5. Od startu założyliśmy sobie jechać razem w miarę możliwości z przodu aby uniknąć kraks i jakiegoś niepotrzebnego rozczepienia. Wiatry były konkretne, a padający deszcz i ślizgi asfalt co kilka kilometrów przewracał kogoś na zakręcie. Na 70 kilometrze i nam trafił się szlif, na szczęście motywacja do dalszej jazdy byłą ogromna, szybko pozbierałem się i dołączyłem do ekipy. Na jednym z podjazdów poszedł mocniejszy zaciąg, Marcinek zaciągną i poszliśmy na maxa i tym samym stworzyła się kilku osobowa grupa. Kilka mocniejszych zmian i peleton zostaje z tyłu, więc jedziemy tak na metę, po drodze doganiamy trójkę uciekinierów myśląc,że to już wszystko Emotikon smile2 km do mety już pełny gaz kraksa Artura Gacka na rondzie, potem jeszcze ktoś w lampę łoży i zostaje nas może z 8 , Marcinek łapie kapcia, a mi nogi już puchną i tak kończymy wyścig Emotikon smile . Okazało się że przed nami było jeszcze 4 Emotikon smile. Jarek przyjechał w peletonie kilka minut za nami cały i zdrowy. Wyniki: Arkadiusz Kiełbasa 10, Marcin Rogowski- 14 Jarekosław Łazaruk 194."
wtorek, 8 września 2015
Cyklo Gdynia
"CYKLO GDYNIA 2015 - 125 kilometrów w deszczyku i jak na ten miesiąc w mrozie. Impreza i organizacja na 5. Od startu założyliśmy sobie jechać razem w miarę możliwości z przodu aby uniknąć kraks i jakiegoś niepotrzebnego rozczepienia. Wiatry były konkretne, a padający deszcz i ślizgi asfalt co kilka kilometrów przewracał kogoś na zakręcie. Na 70 kilometrze i nam trafił się szlif, na szczęście motywacja do dalszej jazdy byłą ogromna, szybko pozbierałem się i dołączyłem do ekipy. Na jednym z podjazdów poszedł mocniejszy zaciąg, Marcinek zaciągną i poszliśmy na maxa i tym samym stworzyła się kilku osobowa grupa. Kilka mocniejszych zmian i peleton zostaje z tyłu, więc jedziemy tak na metę, po drodze doganiamy trójkę uciekinierów myśląc,że to już wszystko Emotikon smile2 km do mety już pełny gaz kraksa Artura Gacka na rondzie, potem jeszcze ktoś w lampę łoży i zostaje nas może z 8 , Marcinek łapie kapcia, a mi nogi już puchną i tak kończymy wyścig Emotikon smile . Okazało się że przed nami było jeszcze 4 Emotikon smile. Jarek przyjechał w peletonie kilka minut za nami cały i zdrowy. Wyniki: Arkadiusz Kiełbasa 10, Marcin Rogowski- 14 Jarekosław Łazaruk 194."
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz