środa, 18 listopada 2015

Podsumowanie sezonu 2015- Krzysztof Szczotka (Tedzik MTB)

Sezon 2015 mogę zaliczyć jako dość specyficzny. Brałem udział tylko w wyścigach XC. Nie ukrywam że jest to mój ulubiony rodzaj rywalizacji, jak to mawia KRIS MTB bądź uparty i jedź cross country:).  Jeżeli chodzi o starty to nie zaliczyłem ich zbyt wiele bo było ich tylko 5. Pierwsza część sezonu była dość udana, udało mi się dobrze przepracować zimę. Pogoda była bardzo łaskawa więc 100% treningów na rowerze przeprowadzonych zostało na dworze, a nie jak wcześniej bywało na rolce. Pierwszy start odbył się w Pniewach w ramach serii HUROM CUP XC. Był to debiut na tej imprezie. Trasa niezbyt trudna, ale ciekawa. Sam wyścig mogę zaliczyć do udanych zwłaszcza jako pierwszy start, wyścig ukończyłem na 19 miejscu w swojej kategorii.


Kolejny start odbył się już na dobrze znanej mi rundzie wyścigu ŁYSOGÓRKI, który nie ukrywam bardzo lubię. W trakcie wyścigu noga podawała, więc udało mi się stanąć na pudle na 3. miejscu w kategorii ŁM5 czyli 19 – 34 lata.


Kolejnym startem był wyścig z serii Górale na Start w miejscowości Boguszów-Górce. Rewelacyjnie zorganizowany, na rewelacyjnej trudnej technicznie i wytrzymałościowo trasie. Stawka była wysoka bo był to Puchar Polski zawodowców jak i amatorów, więc prestiż wyścigu był wysoki. Niestety mimo tego że czułem iż noga podaje, a na technicznych fragmentach czułem tak zwany FLOW, to na ostatnim kółku rozciąłem oponę, co niestety całkowicie wyeliminowało mnie z wyścigu. Bardzo żałuję tego bo zwycięstwo w kategorii amator było naprawdę w zasięgu ręki. No ale cóż, taka specyfika tego sportu. Po tygodniu przyszedł czas na kolejny start w również znanym mi wyścigu z serii MDC XC Pucharu Środkowych Niemiec w miejscowości Sebnitz. Również ciekawa runda XC, z bardzo wysokim poziomem. Niestety wyścigu nie pojechałem jak chciałem, bardziej niż rywalizacja była to walka z samym sobą. Wyścig ukończyłem na 9. miejscu w kategorii Elita Amator.

Kolejna część sezonu była już trochę inna, po pierwsze z powodu spraw osobistych odpuściłem treningi na pewien czas. Zmodyfikowałem trochę treningi i nie ścigałem się przez jakiś czas, aż do końca sierpnia gdzie wystartowałem po raz kolejnym w wyścigu ŁYSOGÓRKI. Wyścig mogę zaliczyć do udanych, identycznie jak w poprzednim wyścigu udało mi się stanąć na pudle na 3. miejscu w kategorii ŁM5 czyli 19 – 34 lata. Był to mój ostatni start w sezonie 2015.

Niestety podczas luźnej, jesiennej jazdy podczas pokonywania zjazdu upadłem i uszkodziłem sobie bark, czego następstwem był gips na okres 3 tygodni i orteza na kolejne 3 tygodnie.

Mimo to odliczam czas aż wsiądę na rower i rozpocznę przygotowania do kolejnego sezonu, który mam nadzieje że uda mi się przejeździć bez przeszkód i będzie zdecydowanie lepszy niż sezon 2015. Plany są ambitne i zobaczymy jak to będzie, ale nie poddam się bez walki :). Większość wyścigów w których przewiduje wystartować będą miały formułę XCO. Nie wykluczam pojedynczych startów w maratonach w razie braku wyścigów XC. Będzie to również kolejny sezon 
 jako zawodnik niezrzeszony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz