Marcin Dragon (PM Rider Team ) wystartował w kolejnym maratonie. Oto jego relacja z wyścigu: "Kolejnym wyścigiem w tym
sezonie okazał się III wyścig „Podziemia Osówki”, gdzie
postanowiłem pojechać na dystans mini. Trasa jak na maraton bardzo
ciekawa bez otwartych przestrzeni i płaskich odcinków z dość
szybkim technicznym zjazdem. Kilka dni wcześniej byłem na objeździe
więc wiedziałem czego się spodziewać. Najsłabszą moją stroną
jest ustawienie się w sektorze i tak było tym razem kiedy
przyjechałem na start prawie wszyscy czekali już na start.
Stałem
w około 3/4 stawki czyli aby dostać się do czołówki miałem
przed sobą blisko 200 osób. Po starcie chwila rozjazdu i
podjazd po kamienistej drodze z dość sporym nachyleniem i tu już
zaczynało się korkować a część zawodników podchodziła.
Kolejne kilometry to single i dalsza wspinacza w górę. Po
około 30 minutach bardzo mocnego tępa musiałem wziąć kilka
głębszych wdechów aby rozpocząć dalszą gonitwę. Druga
część trasy to ostatnie mocne podjazdy a sama końcówka to
single w dół gdzie udało mi się jeszcze wyprzedzić kilka
osób. Ostatecznie na metę wpadłem na 13 OPEN i 5 w
kategorii. Pomimo kilku minut starty do czołówki jestem
zadowolony z wyniku, a z wyścigu na wyścig zbliżam się do
zawodników, z którymi kiedyś nie miałem większych
szans. Jednak następny tydzień będzie „mikrocyklem
regeneracyjnym”."

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz