wtorek, 17 maja 2016

Grand Prix Kaczmarek Electric w Zielonej Górze

fot. Julian Król
W Zielonej Górze odbył się maraton z cyklu Kaczmarek Electric MTB, gdzie do rywalizacji na trzech dystansach MINI-26 km, MEGA-52 km oraz GIGA- 78 km przystąpiło ponad 600 zawodników. Na dystansie MINI sklasyfikowano czterech żaran. Najszybszy był Marcin Stefański (Żary Cycling Team), który zajął 50. miejsce open i 15.miejsce w kat.M3.  W branży elektrotechnicznej był 3. Na kolejnych pozycjach finiszowali: Jarosław Stroka (Żary Cycling Team) 283. miejsce open, 117. kat.M3, Leszek Popiel 284. miejsce open, Daniel Piotrowicz  405. miejsce open 133, 166 kat. M3.

Oto  jak Marcin Stefański relacjonuje swój start: "Już w zeszłym roku obiecałem sobie, że za rok wrócę na trasę zielonogórskich zmagań Grand Prix Kaczmarek Electric i tak też sie stało!   Wzgórza Piastowskie i okolice Ochli  to specyficzne miejsce, jak na to położenie geograficzne - 26km i 640m w pionie, co przy dystansie Giga daje nam prawie 2000m przewyższenia. Ze wzgledu na specyficzny system pracy - czyli 10h lub 12 dziennie  obrałem ten najkrótszy dystans czyli Mini 26km. Nie ukrywam, że od jakiegoś czasu przygotowywałem sie do tego startu. Trasę poznałem już kilka tygodni wcześniej i nic nie mogło mnie na niej zaskoczyć. Od startu był "ogień",  ale po ok.  2 km dość spore grupy wyprzedzały mnie jedna za drugą. Czułem, że spaliłem się na starcie, więc postanowiłem trochę odpuscić i pojechałem swoim tempem. Jak to na Zieloną Górę przystało nie było gdzie wozić dupska na kole i musiałem sam wypracować sobie pozycję. Start z wysokiego drugiego sektora daje ten plus, że na podjazdach i zjazdach nie ma zatorów, nikt nie schodzi z roweru  przy zjazdach, a podjazdy wszyscy wykręcali w korbach. Na około 3 km przed metą wiedziałem, że zawodnicy przede mną bedą chcieli jechać w opór i tak też było, dzieki czemy na ostatnim podjeździe wyprzedziłem sporą grupkę zawodników, których nie potrafiłem dogonić na płaskich odcinkach. Podsumowując - MTB Kaczmarek Electric Zielona Góra to najbardziej zbliżona trasa do prawdziwego  MTB w całym cyklu! Wymagająca , malownicza , dająca prawdziwy tzw. FUN i najciekawsza w całej serii, no chyba że któryś z przyszłych etapów nas zaskoczy ? "

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz