Żaranie w okrojonym składzie wystartowali w minioną niedzielę w 5. edycji czeskiej serii wyścigów: Peklo Severu, co w wolnym tłumaczeniu oznacza- Piekło Północy.I tak też było. Trasa przygotowana przez organizatora- Ski Polevsko może nie była jakoś technicznie wymagająca, ale za to fizycznie bardzo.
4,2- kilometrowa runda z 145 m metrami przewyższenia wraz z trawiastym podłożem na pierwszym kilometrze nawet najszybszym zawodnikom sprawiała problem. Natomiast końcowa część tasy prowadziła zjazdem znanym z bike parków, ale panujące upały spowodowały, że luźne podłoże było bardzo zdradliwe na bandach i nie brakowało upadków, o czym przekonali się żarscy zawodnicy.